Każde usta są piękne

Każde usta są piękne

Usta to tak naprawdę ta część naszego ciała, na którą najczęściej pada wzrok rozmówcy. Często ludzie nie wytrzymują spojrzenia prosto w oczy, a nawet ci wytrzymali nie patrzą w oczy zbyt długo. Po pewnym czasie staje się to po prostu niezręczne. Wówczas wzrok opada niżej i – o ile nie „kołacze się” gdzieś w okolicy oczodołów, ląduje na ustach. Dlatego tak ważne jest, by wydobyć w warg ich piękno.

852932_kissGdy usta są zbyt pełne lub za wąskie, można je „wyszczuplić” ciemnym kolorem lub „poszerzyć” jasnym i odpowiednio narysowaną kreską. Większym wyzwaniem jest poradzenie sobie z problemami bardziej nietypowymi. Czasami przykładowo na wargach tworzy się coś w rodzaju „zmarszczek”. Nie chodzi tutaj tylko o przypadłość, która dotyka starsze panie, bo „kreseczki” na wargach pojawiają się i u młodych dziewczyn.

Jest to skutek wysuszenia ust. W takiej sytuacji pomóc może duża ilość kremu nawilżającego i stosowanie ochronnych pomadek. Starajmy się nakładać na wargi przed snem tłusty krem, aby w nocy usta nawilżyć. Za dnia, podczas malowania, znów nałóżmy krem, a gdy wchłonie, pomalujmy usta. Najlepiej w takiej sytuacji stosować błyszczyki, których lekka konsystencja nie zastanie nam na wargach i nie zbiegnie się w ciągu dnia w pionowe „zmarszczki”. Powinnyśmy też unikać matowych kolorów i „suchych” szminek. To drugie często zdarza się przy pomadkach, które długo pozostają na ustach i reklamowane są przez producenta, jako „trwałe” i „nie zostawiające śladów”. Zanim zakupimy taki produkt, lepiej być pewnym, że nie będziemy miały do czynienia z „suchą” szminką. Możemy w tej sprawie poradzić się koleżanek. Jeżeli mamy problem z kreskami na wargach powinnyśmy też unikać ciemnych szminek.

Uwydatniają one bowiem niedoskonałości. Najlepszy jest w takiej sytuacji make up – no make up – w kwestii malowania ust. Starajmy się sprawić wrażenie, jakbyśmy ust w ogóle nie malowały i podkreślmy oczy. Jednocześnie możemy usta potraktować konturówką (dla nadania kształtu) i błyszczykiem czy szminką, byleby nie były one w krzykliwych kolorach. Innym problemem są usta o nieregularnym kształcie. Jeśli opadają nam kąciki ust, powinnyśmy zakryć je podkładem i korektorem, a następnie kredką wymodelować zadowalający kącik. Podobnych tricków używamy przy „krzywych” ustach. Ich asymetrii pozbędziemy się korygując kształt kredką o ciemniejszym od ostatecznego odcieniu. Potem trzeba wypełnić przestrzeń obrysowana konturówką, a na ten ciemny kolor nałożyć właściwą pomadkę. Jeśli nie mamy problemu z kształtem ust lub naszym jedynym problemem jest to, że są zbyt pełne, możemy dać się ponieść dyktaturze mody.

Wiosną bowiem wyjątkowo trendowe są mocno zaznaczone malinową czerwienią lub fuksją usta. Takie kolory nadają elegancji i sex-apeal’u. Mocno akcentują usta, dlatego przy takim kolorze szminki czy błyszczyka, oko wystarczy wytuszować lub tylko delikatnie podkreślić jasnym cieniem. Jeśli zaś do naszych ust takie nasycone kolory nie pasują, możemy ratować się wielkim come-backiem lat 60. Wówczas w makijażu był odmienny trend – mocno zarysowane oczy i blade usta. Tak pomalowane również i teraz możemy czarować, zwłaszcza w połączeniu z retro strojem.
am

Authors

Related posts

Top